Analizy

Kosowo: byli liderzy partyzantki skazani na wieloletnie więzienie

Były prezydent Kosowa Hashim Thaçi, jeden z przywódców partyzanckiej Armii Wyzwolenia Kosowa (UÇK) i jej politycznego skrzydła – Demokratycznej Partii Kosowa (PDK), został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. Izby Specjalistyczne Kosowa (KSC) uznały go oraz trzech innych liderów UÇK (Kadri Veseli, Rexhep Selimi, Jakup Krasniqi) winnych zbrodni wojennych popełnionych w latach 1998–1999 przeciwko serbskiej, romskiej i albańskiej ludności cywilnej. Thaçi – jako odpowiedzialny za nielegalne przetrzymywanie 385 osób, tortury wobec 303 oraz zabójstwa 96 – otrzymał najwyższą karę. Ofiarami były w większości osoby wskazane przez przywódców partyzantki jako przeciwnicy polityczni i kolaboranci. Wszyscy czterej oskarżeni dobrowolnie oddali się w ręce wymiaru sprawiedliwości – Thaçi zrezygnował z immunitetu prezydenta w 2020 r. Skład sędziowski odrzucił część zarzutów (nie dopatrzył się np. zbrodni przeciwko ludzkości). Dotychczasowy sześcioletni pobyt w areszcie zostanie zaliczony na poczet orzeczonych kar. Skazani zapowiedzieli złożenie apelacji. Decyzja KSC wywołała burzliwe reakcje w Kosowie i Albanii – w Prisztinie odbyły się protesty gromadzące nawet 200 tys. osób.

Wyrok, choć nieprawomocny, zaostrzy spory polityczne w Kosowie i może zradykalizować nastroje społeczne. Już teraz posłużył też do kontestowania międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości.

Komentarz

  • Decyzja sądu nie podważa zasadności zbrojnego oporu wobec serbskich represji w Kosowie. Odczytując wyrok, sędzia podkreślił, że należy oddzielić słuszną walkę wyzwoleńczą UÇK od przestępstw popełnianych przez jej liderów i inne jednostki w trakcie konfliktu. Od jego zakończenia udokumentowano przypadki zbrodni popełnionych przez albańskich partyzantów. Również one stały się przedmiotem kosowskiej debaty o wojnie, o czym świadczy np. wystawa stała w Reporting House w Prisztinie.
  • Największe oburzenie w Kosowie wzbudziła nieproporcjonalność kar nałożonych na przywódców UÇK w porównaniu z wyrokami za zbrodnie serbskie. Najsurowszą karę wymierzono dotychczas szefowi Sztabu Generalnego Jugosławii, który odsiedział 20 z 22 lat. Dowódcy UÇK nie zostali też skazani za systemowe czystki etniczne, jak miało to miejsce w przypadku serbskich liderów sądzonych przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii (International Criminal Tribunal for the former Yugoslavia, ICTY) za zbrodnie w Kosowie. KSC nie są kontynuacją ICTY, lecz zostały powołane jako część kosowskiego wymiaru sprawiedliwości, z siedzibą w Hadze, po serii skandali związanych z zastraszaniem świadków w procesach członków UÇK. Orzekają w nich sędziowie międzynarodowi, ale wyroki zapadają w imieniu „narodu kosowskiego”. Ogłoszenie wyroku w sprawie Thaçiego krótko po uroczystym pogrzebie zbrodniarza wojennego Ratka Mladicia w Belgradzie wzmacnia poczucie niesprawiedliwości w Kosowie i krytykę pod adresem sądownictwa międzynarodowego.
  • Jeśli dojdzie do wcześniejszych wyborów, co jest bardzo prawdopodobne, wyrok może wzmocnić opozycję. Demokratyczna Partia Kosowa (PDK), na której czele stał Thaçi, oskarża obecny rząd Samostanowienia (VV) o nieudolność w obronie bohatera walki wyzwoleńczej. Podkreśla też, że sąd nie powinien być częścią kosowskiego wymiaru sprawiedliwości (choć Thaçi jako ówczesny prezydent zgodził się na taki jego status). Wyrok wydaje się niewygodny dla premiera Albina Kurtiego, gdyż może wzmocnić macierzystą partię skazanych. On sam, choć jest ostrym krytykiem wieloletnich rządów Thaçiego, również sprzeciwia się wyrokowi na liderów UÇK. Aby nie dopuścić do powrotu PDK do władzy, Samostanowienie i Demokratyczna Liga Kosowa (LDK) będą chciały wznowić negocjacje w sprawie kandydatury na urząd prezydenta i zapobiec przedterminowym wyborom.
  • Wysokość kar stała się pretekstem do sformułowania wielu negatywnych ocen odnośnie do funkcjonowania międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości. Stany Zjednoczone i Izrael wpisują tę sprawę w szerszą krytykę tego rodzaju instytucji, w tym Międzynarodowego Trybunału Karnego, ścigającego premiera Binjamina Netanjahu. Bezstronność KSC podważał m.in. były specjalny przedstawiciel prezydenta Donalda Trumpa ds. negocjacji pokojowych między Kosowem a Serbią. Z dezaprobatą przyjęli wyrok także członkowie demokratycznej administracji z okresu wojny w Kosowie, dla których Thaçi był partnerem politycznym. Serbskie organizacje pozarządowe (w tym Centrum Prawa Humanitarnego) skrytykowały natomiast to, że Izby nie mogły zająć się zbrodniami popełnionymi na Serbach w Kosowie po wkroczeniu sił międzynarodowych w 1999 r.
  • Serbskie reakcje na wyrok są niejednoznaczne. Podważa on narrację partii rządzących i skrajnie nacjonalistycznych, jakoby społeczność międzynarodowa obwiniała za wojnę i zbrodnie wyłącznie naród serbski. Prezydent Serbii Aleksandаr Vučić skrytykował oddalenie zarzutów popełnienia przez Thaçiego zbrodni przeciwko ludzkości i stwierdził, że uznanie wyzwoleńczego charakteru UÇK relatywizuje przestępstwa wobec Serbów. Wypowiedź ta świadczy o głęboko zakorzenionej wśród serbskich elit politycznych i części społeczeństwa kulturze wiktymizacji, opartej na eksponowaniu własnych krzywd – często wyolbrzymianych lub sprzecznych z faktami – doznanych w trakcie konfliktów w latach 90. W szerszym wymiarze wyrok stanowi jednak zadośćuczynienie ofiarom i ich rodzinom, co w dłuższej perspektywie może sprzyjać procesowi pojednania.