Akwen, od którego zależą dostawy energii, handel zagraniczny i logistyka wojskowa wschodniej flanki NATO — i który coraz mocniej odczuwa presję rosyjskich działań hybrydowych.
Raport OSW analizuje pięć filarów bezpieczeństwa regionu i pokazuje, gdzie państwa nadbrzeżne nadrabiają zaległości, a gdzie wciąż brakuje zdolności i koordynacji.
Fizyczne uszkodzenia gazociągów i kabli w latach 2023–2025 obnażyły lukę w zdolnościach ochrony i naprawy podmorskiej infrastruktury energetycznej i telekomunikacyjnej.
Szpiegostwo, nieautoryzowane loty dronów i codzienne ataki cybernetyczne wymuszają na portach bałtyckich wdrażanie zabezpieczeń bez spójnych unijnych regulacji.
Zalegająca na dnie broń chemiczna i miny z obu wojen światowych oraz rosyjskie zakłócanie GPS/GNSS zagrażają żegludze na jednym z najbardziej ruchliwych akwenów świata.
Tankowce bez ubezpieczenia i pod fałszywą banderą (tzw. „flota cieni”) obsługują większość rosyjskiego eksportu ropy z Bałtyku, systemowo podważając standardy bezpieczeństwa żeglugi.
Zagłuszanie GNSS z rejonu Królewca i Petersburga oraz loty rosyjskich samolotów wojskowych bez transponderów obniżają przewidywalność ruchu lotniczego nad regionem.
„Zapewnienie bezpieczeństwa infrastruktury energetycznej i telekomunikacyjnej, swobody żeglugi morskiej i powietrznej oraz odporności na rosyjskie działania hybrydowe staje się jednym z najważniejszych wyzwań dla państw regionu Morza Bałtyckiego.”
Gazociągi, kable energetyczne i telekomunikacyjne oraz terminale LNG i naftowe mają dla części państw regionu znaczenie strategiczne — a kable i gazociągi od 2023 r. regularnie padają celem uszkodzeń, których sprawstwa trudno dowieść poza wodami terytorialnymi.
Bezpieczeństwo regionu opiera się na gęstej sieci terminali LNG, terminali naftowo-paliwowych, rafinerii, platform wydobywczych, elektrowni atomowych i morskich farm wiatrowych wzdłuż całego wybrzeża Bałtyku. Poniższa mapa zestawia tę infrastrukturę punkt po punkcie — kliknij punkt, aby zobaczyć szczegóły, lub wybierz kategorię z filtrów.
Państwa regionu wzmacniają ochronę infrastruktury na poziomie krajowym: rozszerzają operacyjny nadzór marynarek wojennych, przyjmują przepisy umożliwiające szybkie użycie siły w obronie infrastruktury poza terytorium państwa, a także pogłębiają współpracę z sektorem prywatnym.
NATO zwróciło większą uwagę na bezpieczeństwo podmorskiej infrastruktury krytycznej po 2022 r.
Komisja Europejska uzupełnia działania NATO systemowymi rozwiązaniami prawnymi na rzecz ochrony podmorskich kabli i infrastruktury krytycznej.
Priorytet dla pełnego wdrożenia dyrektyw CER i NIS2, zwłaszcza w ochronie nowo powstającej infrastruktury, takiej jak morskie farmy wiatrowe.
Szersze stosowanie rozwiązań bezzałogowych do monitoringu i ochrony morskiej infrastruktury — obecny potencjał kadrowy i sprzętowy służb jest niewystarczający.
Pozyskanie zdolności do szybkiej naprawy infrastruktury — regionalny brak statków kablowych i sieci magazynów części zamiennych.
Wzmocniona współpraca regionalna pod egidą Rady Państw Morza Bałtyckiego — część infrastruktury służy więcej niż jednemu państwu nadbrzeżnemu.
Porty bałtyckie mają strategiczne znaczenie dla gospodarek państw regionu, zapewniając wymianę handlową i dostawy kluczowych surowców oraz będąc — w coraz większym stopniu — gwarantami bezpieczeństwa energetycznego. Odgrywają też kluczową rolę w logistyce wojskowej: obsługują transporty sprzętu, w tym dostawy na Ukrainę, i pełnią ważną funkcję w przerzucie wojsk.
W 2025 r. porty bałtyckie ustanowiły rekordy przeładunków, a jednocześnie mierzą się z codziennymi atakami cybernetycznymi, szpiegostwem wojskowym i gospodarczym oraz nieautoryzowanymi lotami dronów nad terminalami paliwowymi.
Największymi portami na Morzu Bałtyckim od lat pozostają Gdańsk, Kłajpeda, Gdynia, Göteborg, Aarhus, zespół Szczecin–Świnoujście oraz Rostock. Gdańsk jest niekwestionowanym liderem przeładunków kontenerowych na Bałtyku — tamtejszy terminal Baltic Hub wraz z Gdynią obsługuje ponad 90% polskiego rynku kontenerowego.
Gdańsk (Naftoport), Świnoujście (terminal LNG) i Gdynia (stanowisko przeładunku paliw płynnych) są filarami polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Naftoport pokrywa aż 100% potrzeb polskich rafinerii grupy Orlen i dostarcza ropę naftową do niemieckiej rafinerii w Schwedt.
Obecnie porty bałtyckie muszą w coraz większym stopniu koncentrować się na wdrażaniu rozwiązań zwiększających ich bezpieczeństwo. Problemem jest brak adekwatnych regulacji unijnych, z których mogłyby korzystać — w większości porty wdrażają rozwiązania oddolnie, bądź wprowadzają je konkretne państwa UE.
Dalsze wzmacnianie współpracy państw i zarządów portów w ramach UE i Rady Państw Morza Bałtyckiego — wymiana doświadczeń i informacji o incydentach związanych z bezpieczeństwem.
Zwiększenie finansowania unijnego dla infrastruktury podwójnego zastosowania — obecne parametry (np. wymóg min. 14 m głębokości nabrzeży) wykluczają część portów.
Bałtyk to jedno z najbardziej ruchliwych mórz świata — płytkie, kanalizowane w wąskich cieśninach i usiane pozostałościami dwóch wojen światowych, które wciąż zalegają na jego dnie.
Ryzyko dla żeglugi ma dwa główne źródła. Pierwsze to fizyczne dziedzictwo wojen — ok. 40 tys. ton amunicji chemicznej i ponad 200 tys. ton amunicji konwencjonalnej, głównie w Głębi Bornholmskiej i Gotlandzkiej, których korozja grozi katastrofą ekologiczną, a które mogą też posłużyć do maskowania działań sabotażowych. Drugie to regularne zagłuszanie i fałszowanie sygnałów GPS/GNSS z rejonu obwodu królewieckiego i Petersburga, zmuszające porty do wdrażania alternatywnych systemów naprowadzania statków.
Współpraca w ramach HELCOM, NATO i Unii Europejskiej koordynuje mapowanie zagrożeń, ale znaczna część dna Bałtyku wciąż nie została przebadana nowoczesnymi metodami sonarowymi, a regionalny program systematycznej neutralizacji pozostałości wojennych nie istnieje.
Program stopniowej neutralizacji najbardziej niebezpiecznych pozostałości wojennych, obok dalszej intensyfikacji mapowania dna morskiego.
Pogłębienie współpracy między administracjami morskimi, portami, służbami ratowniczymi i marynarkami wojennymi — przede wszystkim przez regularne wspólne ćwiczenia obejmujące awarie infrastruktury i zakłócenia żeglugi.
Rada Państw Morza Bałtyckiego jako platforma integrująca ochronę środowiska, bezpieczeństwo morskie i ochronę infrastruktury krytycznej — wspólna baza danych i procedury reagowania na incydenty.
Rozszerzenie „Polskiej Tarczy PNT” na inne państwa regionu w celu zwiększenia odporności na zagłuszanie i fałszowanie nawigacji satelitarnej.
Tankowce działające na granicy prawa — bez ubezpieczenia P&I, pod fałszywą banderą i z manipulowanym systemem AIS — obsługują blisko połowę rosyjskiego morskiego eksportu ropy, obchodząc zachodni reżim sankcyjny.
Rosyjskie naftoporty na Bałtyku odpowiadają za blisko połowę morskiego eksportu ropy naftowej i produktów ropopochodnych z tego kraju. W warunkach sankcyjnych sprzedaż tę w dużej mierze realizują tankowce „floty cieni” — jednostki o niejednoznacznym statusie prawnym, które manipulują systemem AIS, dokonują przeładunków „burta w burtę” na otwartym morzu i zatrudniają niedoświadczone załogi niechętne współpracy z nawigatorami państw UE. Ryzyko środowiskowe i eskalacyjne rośnie ze względu na specyfikę Bałtyku: półzamknięty charakter, słabą wymianę wód i wysoką intensywność żeglugi.
Poniższa mapa zestawia najważniejsze incydenty na Morzu Bałtyckim związane z uszkodzeniem infrastruktury krytycznej, zagrożeniami środowiskowymi oraz (próbami) zatrzymania statków „floty cieni”. Kliknij punkt, aby zobaczyć szczegóły — lub wybierz wydarzenie z kalendarium obok.
Utrzymanie i wzmacnianie działań ograniczających żeglugę floty cieni — zaniechania zwiększają ryzyko dalszej degradacji warunków żeglugowych i szkód środowiskowych.
Wywieranie wpływu — m.in. za pośrednictwem dyplomacji unijnej — na państwa bandery i jurysdykcje, w których rejestrowane są firmy czarterujące tankowce floty cieni.
Koordynacja sankcji w formacie G7 — restrykcje amerykańskie, dzięki groźbie sankcji wtórnych, są znacznie skuteczniejsze niż unijne.
Zainicjowanie rozmów nt. konwencji morskiej dla Bałtyku, umożliwiającej zatrzymywanie w WSE jednostek niespełniających norm środowiskowych.
Rosyjskie zagłuszanie sygnału nawigacji satelitarnej (GNSS jamming) oraz loty rosyjskich samolotów wojskowych bez włączonych nadajników i bez zgłoszenia planu lotu stanowią znaczący czynnik ryzyka dla ruchu lotniczego w regionie. Prowadzi to do lokalnego i czasowego obniżenia przewidywalności systemu ruchu lotniczego.
Przestrzeń powietrzna nad Morzem Bałtyckim to ważna arteria komunikacji regionalnej, której znaczenie w lotach pasażerskich poza Europę wzrosło po 2022 r. Średnia dzienna liczba lotów nad Morzem Bałtyckim w 2025 r. oscylowała wokół 1000–1200. Dominującą część stanowi ruch cywilny, w ramach którego nawet 40% lotów miało charakter regionalny, tzn. rozpoczęło się i zakończyło w państwie basenu Morza Bałtyckiego.
Kontrola ruchu lotniczego nad Morzem Bałtyckim opiera się na skomplikowanym wielopoziomowym systemie zarządzania przestrzenią powietrzną, łączącym działania krajowych służb kontroli ruchu lotniczego, organizacji międzynarodowych oraz struktur wojskowych.
Inwestycje w alternatywne, wielowarstwowe systemy nawigacyjne łączące technologie satelitarne, inercyjne i naziemne — wzorem „Polskiej Tarczy PNT”.
Rozbudowa zdolności rozpoznania i likwidacji bezzałogowych statków powietrznych oraz dalsze wzmacnianie sojuszniczego systemu obrony powietrznej NATO.
Autorzy: Piotr Szymański, Jacek Tarociński, Filip Rudnik, Sandra Baniak-Stachowiak. Redakcja merytoryczna: Justyna Gotkowska.