• English
  • polski
Tydzień na Wschodzie
Tygodniowy biuletyn analityczny dotyczący obszaru Rosji, Ukrainy, Białorusi, Kaukazu i Azji Centralnej (również w wersji angielskiej: EASTWEEK).

Spis treści

Numer 5(123) | 2010-02-03

Analizy

  • Podłożem protestu jest długofalowa, niekorzystna dla regionu polityka Moskwy, w której priorytetem jest integracja Kaliningradu z Rosją, a kwestią drugoplanową jest jego rozwój. Sprzeciw budzi zwłaszcza polityka centralizacji, szczególnie niekorzystna dla tego regionu, a także zmiany w funkcjonowaniu Specjalnej Strefy Ekonomicznej, uderzające w interesy lokalnych elit.

  • Porozumienie wprowadza rozwiązania znacznie mniej korzystne dla białoruskiej gospodarki w porównaniu do warunków z lat 2007–2009. Jego konsekwencją będzie spadek rentowności rafinerii i ograniczenie wpływów do białoruskiego budżetu.

  • Po dojściu do władzy proeuropejskiego i nastawionego pozytywnie do współpracy z Rumunią rządu w Kiszyniowie, Bukareszt uczynił z polityki wobec Mołdawii priorytet polityki zagranicznej oraz skonkretyzował program działań wobec Mołdawii.

 

Rosja coraz bliżej przejęcia białoruskich rafinerii?
Tydzień na Wschodzie

2010-02-03 | Anna Maria Dyner

Wersja do wydruku

Po długotrwałych negocjacjach Białoruś i Rosja porozumiały się 27 stycznia 2010 roku w sprawie współpracy w sferze eksportu ropy i produktów naftowych, co zakończyło ostrą fazę sporu w tej kwestii. Istotą sporu był zakres zwolnień z rosyjskich ceł eksportowych na ropę przetwarzaną w białoruskich rafineriach. Ograniczając ulgi, Moskwa chce wymusić na Mińsku sprzedaż pakietów kontrolnych tych rafinerii.
Porozumienie wprowadza rozwiązania znacznie mniej korzystne dla białoruskiej gospodarki w porównaniu do warunków z lat 2007–2009. Jego konsekwencją będzie spadek rentowności rafinerii i ograniczenie wpływów do białoruskiego budżetu. Może to oznaczać konieczność zaciągnięcia przez Białoruś nowego kredytu zagranicznego. Przybliża to perspektywę przejęcia białoruskiej petrochemii przez kompanie rosyjskie.
 

Przedmiot sporu

 
Spór pomiędzy Białorusią i Rosją dotyczył najbardziej dochodowej gałęzi białoruskiej gospodarki – przemysłu petrochemicznego, który generuje ok. 1/3 PKB Białorusi. Moskwa naciskała, by Białoruś płaciła za ropę pełną stawkę celną, z wyjątkiem ropy importowanej na własne potrzeby. Znacząco zmniejszyłoby to wielkość rosyjskich preferencji dla Białorusi (szacuje się, że preferencje te generowały ok. 11% białoruskiego PKB). Natomiast władze w Mińsku, powołując się na planowane na 1 lipca br. wejście w życie wspólnej przestrzeni celnej z Rosją i Kazachstanem,żądały całkowitego zwolnienia z rosyjskich ceł eksportowych ropy naftowej wwożonej na terytorium Białorusi.
Utrzymanie rosyjskich subsydiów na dotychczasowym poziomie było możliwe, jak się wydaje, w zamian za sprzedaż Rosji zakładów petrochemicznych Naftan-Polimir. Białoruś chce jednak uniknąć takiego scenariusza. Sprzedaż Rosjanom rafinerii oznaczałaby znaczne ograniczenie władzy Alaksandra Łukaszenki i wzrost jego uzależnienia od Moskwy. Spowodowałaby też zmniejszenie możliwości utrzymywania niskich cen paliwa na rynku wewnętrznym i znaczne zredukowanie tzw. krzyżowego subsydiowania w gospodarce (tj. wspierania nierentownych sektorów przez bardziej dochodowe, z których głównym jest właśnie petrochemia).
 

Negocjacje i rozwiązanie

 
W negocjacjach strona białoruska próbowała bezskutecznie wymusić na władzach rosyjskich korzystniejsze rozwiązanie, szantażując Moskwę groźbą podwyżki opłat tranzytowych za ropę naftową oraz za przesył energii elektrycznej z Rosji do obwodu kaliningradzkiego i państw bałtyckich. Z kolei Rosja, usiłując „zmiękczyć” stronę białoruską, pobierała od 1 stycznia 100% cła na ropę dostarczaną do białoruskich rafinerii w Mozyrzu i Nowopołocku (Naftan-Polimir), co spowodowało spadek dostaw o ok. 50–60%.
Protokół przewiduje, iż z cła eksportowego zwolnione zostanie 6,3 mln ton ropy przeznaczonej na potrzeby białoruskiego rynku oraz ropa przetwarzana w białoruskich rafineriach i w formie produktów naftowych przesyłana do Rosji. Natomiast ropa przeznaczona na przerób i eksport w postaci produktów na Zachód zostanie obłożona 100-procentowym cłem (szerzej: zob. Aneks).
Zapisy protokołu są korzystne dla Rosji, która uzyska dodatkowe wpływy z cła eksportowego. Rosja zabezpieczyła również większość interesów rosyjskich kompanii naftowych.
Dla Białorusi konsekwencją podpisanego protokołu będzie zwiększenie wydatków na zakup surowca dla rafinerii (szacowane na ok. od 1,5 do 2,5 mld USD). Ponadto, aby utrzymać konkurencyjność białoruskich produktów naftowych, rząd będzie musiał prawdopodobnie zrezygnować z pobierania cła eksportowego na te produkty. Wszystko to znacząco zmniejszy rentowność rafinerii i jedyną realną metodą na jej przywrócenie może okazać się sprzedaż pakietów większościowych Rosjanom, którzy zapewnią dostawy ropy na preferencyjnych warunkach.
 
Współpraca: Kamil Kłysiński, Wojciech Konończuk
 
 
 
Aneks
 

  Warunki dostaw ropy dla Białorusi w 2009 roku Warunki dostaw ropy dla Białorusi od 2010
Ropa całkowicie zwolniona z cła eksportowego ok. 6 mln ton ropy z przeznaczeniem na potrzeby wewnętrzne - 6,3 mln ton ropy z przeznaczeniem na potrzeby wewnętrzne
- ropa naftowa, która po przetworzeniu zostanie sprzedana w Rosji
Ropa częściowo zwolniona z cła eksportowego 15 mln ton ropy zakupiono, płacąc 35,6% standardowego rosyjskiego cła eksportowego na ropę – z czego 50% kupiła Białoruś, a pozostała część przerabiana była w białoruskich rafineriach przez firmy rosyjskie i pozostała ich własnością. Białoruś refundowała firmom rosyjskim zapłacone przez nie wcześniej Rosji cło  
100-procentowe cło na ropę   ropa przerabiana na produkty naftowe przeznaczone do eksportu na Zachód