2 grudnia dzięki kilkudniowej mediacji przebywającego w Gruzji Wysokiego Komisarza Rady Europy ds. Praw Człowieka Thomasa Hammarberga doszło do wymiany kilku zakładników przetrzymywanych przez władze gruzińskie oraz osetyjskich separatystów. Ze względu na utrzymującą się niestabilność w strefie konfliktu gruzińsko-osetyjskiego incydenty z braniem zakładników będą się prawdopodobnie powtarzać, prowadząc do eskalacji napięć na linii Tbilisi–Cchinwali.
W wyniku mediacji Hammarberga strona gruzińska zwolniła pięciu Osetyjczyków przetrzymywanych od kilku miesięcy w więzieniu w Gori (w sierpniu br. zostali oni skazani na kilkuletnie wyroki w zawieszeniu za nielegalne posiadanie broni, władze gruzińskie odmawiały jednak dotąd ich uwolnienia). Z kolei osetyjscy separatyści zwolnili dwóch gruzińskich nastolatków aresztowanych na początku listopada. Dwaj inni zostali natomiast skazani przez sąd w Cchinwali na rok więzienia za „nielegalne przekroczenie granicy” i posiadanie broni (strona osetyjska zapewniła jednak Hammarberga, iż również oni zostaną zwolnieni w ciągu 10 dni). Choć zarówno osoby zatrzymane przez stronę gruzińską, jak i osetyjską zostały aresztowane pod pretekstem łamania prawa, w rzeczywistości były przetrzymywane w charakterze zakładników. Proceder ten jest praktykowany przez obie strony konfliktu od zakończenia ubiegłorocznej wojny rosyjsko-gruzińskiej, co stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców strefy przygranicznej i prowadzi do eskalacji napięcia w regionie. Konieczność mediacji organizacji międzynarodowych w podobnych przypadkach pokazuje, iż – w przeciwieństwie do sytuacji sprzed wojny z sierpnia 2008 roku – między Tbilisi i Cchinwali nie istnieją kontakty dwustronne, które pozwalałyby na bieżąco łagodzić pojawiające się konflikty i napięcia. Może to w przyszłości prowadzić do destabilizacji sytuacji w rejonie konfliktu, a nawet incydentów zbrojnych w strefie przygranicznej. <mf>