• English
  • polski
Tydzień na Wschodzie
Tygodniowy biuletyn analityczny dotyczący obszaru Rosji, Ukrainy, Białorusi, Kaukazu i Azji Centralnej (również w wersji angielskiej: EASTWEEK).

Spis treści

Numer 17(92) | 2009-05-06

Analizy

  • 5 maja gruzińskie władze ogłosiły udaremnienie przewrotu wojskowego, jednym z elementów którego miał być bunt w podstołecznym batalionie pancernym stacjonującym w Muchrowani. O próbę wojskowego zamachu stanu oskarżona została grupa byłych wojskowych z czasów prezydenta Eduarda Szewardnadzego oraz Moskwa, która według Tbilisi miała być inspiratorem i zleceniodawcą.
    Choć wydarzenia z 5 maja nie pociągnęły za sobą destabilizacji sytuacji w Gruzji, grożą eskalacją napięcia przede wszystkim w relacjach gruzińsko-rosyjskich, a także w trudnej sytuacji stawiają Zachód (doraźnie NATO) - postawa Zachodu zarówno przez Moskwę, jak i Tbilisi traktowana jest jako kluczowy punkt odniesienia.

  • Kreml demonstruje Zachodowi w sposób coraz bardziej zdecydowany, że uważa Gruzję i cały Kaukaz Południowy za obszar swojej wyłącznej sfery interesów, gdzie niedopuszczalna jest jakakolwiek zachodnia obecność militarna. Strategicznym celem Moskwy pozostaje doprowadzenie do nieformalnej akceptacji przez Zachód takiego stanu rzeczy

 

"Szczyt wodny" w Kazachstanie
Tydzień na Wschodzie

2009-05-06

Wersja do wydruku

28 kwietnia w Ałmaty odbyło się spotkanie założycieli Funduszu ds. Ochrony Morza Aralskiego - prezydentów Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu, poświęcone koordynacji działań mających na celu ratowanie wysychającego akwenu. Przedstawiane jako sukces spotkanie nie przybliżyło rozbieżnych stanowisk w kwestii wykorzystania zasobów wodnych regionu, było jednak demonstracją rzekomej jedności tych krajów, a także ich zdolności rozwiązywania problemów regionalnych bez pomocy Moskwy.

Zgodnie z założeniami szczyt w Ałmaty miał być poświęcony problemom Morza Aralskiego, którego wysychanie doprowadziło do jednej z największych katastrof ekologicznych na obszarze b. ZSRR. Poważna sprzeczność interesów bogatych w wodę i chcących budować kolejne hydroelektrownie Kirgistanu i Tadżykistanu - krajów, w których zapotrzebowanie na energię elektryczną jest największe zimą - oraz Kazachstanu i Uzbekistanu, którym woda potrzebna jest wiosną i latem do nawadniania pól, groziła zerwaniem rozmów. Ostatecznie prezydenci nie zajęli stanowiska w kwestii gospodarki transgranicznymi zasobami wodnymi, podpisano natomiast ogólnikowy komunikat zapowiadający opracowanie nowego programu współpracy regionalnej na rzecz poprawy sytuacji w regionie Morza Aralskiego oraz aktywizację współpracy z organizacjami międzynarodowymi w tej dziedzinie.
Gospodarka wodna jest stałym źródłem napięć w regionie. Narastające sprzeczności interesów pomiędzy centralnoazjatyckimi republikami spotęgowały w ostatnim czasie sprzeczne deklaracje strony rosyjskiej w kwestii poparcia projektów budowy hydroelektrowni w Kirgistanu i Tadżykistanie. Fakt, iż w szczycie w Ałmaty zdecydowali się wziąć udział prezydenci wszystkich republik centralnoazjatyckich (ich spotkania w takim gronie należą do rzadkości - poprzednio spotkali się ponad pół roku temu również w kwestii wody), jest potwierdzeniem znaczenia problemu wody dla regionu. Choć szczyt nie przyniósł wymiernych rezultatów, był demonstracją samodzielności polityków centralnoazjatyckich. <wol>