Marek Karp, ur. 2 lipca 1952 roku w Zamościu. Potomek szlacheckiego rodu, wywodzącego się z dawnych ziem Wielkiego Księstwa Litewskiego. Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego (1975-1980), praca magisterska pt.: "Świadomość więzi ogólnopaństwowych i regionalnych w średniowiecznych mitach początków Polski". Z zamiłowania - historyk sztuki i architektury. W latach 80. publikował w drugim obiegu prace poświęcone historii Europy Wschodniej, współtworzył i redagował podziemną "Res Publikę", uczestniczył w niezależnym konwersatorium "Polska w Europie". Od 1986-1990 kierował Biblioteką Główną ASP w Warszawie. Był także wykładowcą historii sztuki na tej uczelni; 1989-1991 pracował naukowo w Katedrze Bałtystyki Uniwersytetu Warszawskiego, specjalizował się w historii Litwy. Pod koniec lat 80. i na początku lat 90. czynnie wspierał litewski ruch niepodległościowy Sajudis. W kluczowych momentach wydarzeń na Litwie pośredniczył między rządem Tadeusza Mazowieckiego a przywódcami Sajudisu.
Pomysłodawca i wieloletni dyrektor rządowego Ośrodka Studiów Wschodnich, powołanego pod koniec 1990 roku przez premiera Tadeusza Mazowieckiego. Orędownik partnerskiego dialogu z państwami powstałymi po rozwiązaniu Związku Sowieckiego. Zmarł 12 września 2004 roku w trakcie leczenia po wypadku samochodowym, do którego doszło miesiąc wcześniej pod Białą Podlaską.
Uhonorowany przez władze Litwy Orderem Wielkiego Księcia Giedymina. Laureat Nagrody im. Aleksandra Gieysztora, przyznawanej przez redakcję "Przeglądu Wschodniego", oraz pośmiertnie - Nagrody im. Jerzego Giedroycia (wraz z Ośrodkiem Studiów Wschodnich). Także pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za zasługi na rzecz rozwoju współpracy między narodami Europy Środkowo-Wschodniej.
Marek nie szukał rozgłosu. Był człowiekiem skromnym, o wielkim sercu, pełnym szacunku dla innych, bezpośrednim, chętnie i bezinteresownie niosącym pomoc bliźnim. Na zawsze pozostanie dla nas wzorem do naśladowania.
Marek Karp - Przyjaciel i Dyrektor
Wspomnienie
Idea powołania Ośrodka Studiów Wschodnich wynikała z głębokich zainteresowań Marka procesami i wydarzeniami za wschodnią granicą Polski. Marek posiadał rozległą wiedzę, zwłaszcza na temat Litwy i Białorusi. Był zafascynowany historią Rzeczypospolitej Obojga Narodów, przede wszystkim Wielkiego Księstwa Litewskiego (WKL). Do Jego fascynacji historycznych przyczyniły się wielopokoleniowe tradycje rodu Karpiów, wywodzącego się z dawnych ziem WKL.
Z pomysłem utworzenia OSW Marek nosił się wiele lat. Londyńskie spotkanie w 1989 roku z profesorem Stanisławem Swianiewiczem, który przed wojną był cenionym ekspertem Instytutu Badań Europy Wschodniej w Wilnie, ostatecznie utwierdziło Marka w przekonaniu o potrzebie utworzenia podobnej placówki w III Rzeczypospolitej. W tym samym czasie rozpoczął intensywne podróże na Litwę, jakby przeczuwając, że to właśnie Litwa jako pierwsza wyłamie się z radzieckiego reżimu. Był pierwszym Polakiem, który 11 marca 1990 roku gratulował Litwinom przyjęcia przez parlament Aktu o przywróceniu niepodległości państwa litewskiego. Latem 1990 roku wykazał się wielką odwagą, podejmując decyzję o wsparciu litewskich deputowanych w obronie siedziby parlamentu przed spodziewanym atakiem oddziałów OMON-u. W styczniu 1991 roku doszło do szturmu omonowców na litewską wieżę telewizyjną. Marek w tym czasie przebywał w Warszawie, gdzie z wielkim poświęceniem wspierał formowanie litewskiego rządu na uchodźstwie. Okres, kiedy ważyły się losy Litwy, był dla Marka jednym z najbardziej dramatycznych epizodów w jego życiu. Za swoje zaangażowanie na rzecz niepodległości Litwy został uhonorowany najwyższym litewskim odznaczeniem - Orderem Wielkiego Księcia Giedymina.
Pod koniec 1990 roku powołano Ośrodek Studiów Wschodnich. Koncepcja OSW była wynikiem głębokich przemyśleń Marka, Jego wnikliwych obserwacji rodzących się ruchów niepodległościowych na obszarze ZSRR, a także rzadko zawodzącej Go intuicji... Fakt, iż OSW rozpoczął działalność w momencie poprzedzającym rozpad Związku Radzieckiego, był znamienny.
W sferze zainteresowań OSW znalazły się republiki wchodzące w skład ZSRR. Od początku szczególną wagę Marek przywiązywał do aspiracji wolnościowych tak bliskiej mu Białorusi, wobec której żywił zawsze szczerą sympatię. Od początku postrzegał ją jako liczącego się partnera w relacjach łączących kraje europejskie.
Ośrodek nie był kolejną instytucją państwową, która miała zajmować się analizą sytuacji politycznej i gospodarczej obszarów położonych na wschód od Polski. Marek uważał, iż poznanie sąsiadujących z Polską krajów polega przede wszystkim na poznaniu życia codziennego ich mieszkańców, ich kultury, a także oczekiwań i lęków. Takie podejście do spraw wschodnich zawdzięczał również ideom, których twórcą był największy orędownik dialogu między narodami Jerzy Giedroyć.
Zgodnie z koncepcją Marka działalność Ośrodka sprowadzała się nie tylko do monitorowania dostępnych mediów i sporządzania na ich podstawie analiz, ale - jak mawiał dyrektor Karp - miała polegać na "badaniu organoleptycznym", realizowanym w ramach wyjazdów służbowych do krajów stanowiących obszar zainteresowania OSW. Na początku główny przedmiot badań OSW stanowiły republiki należące do europejskiej części b. ZSRR. Z biegiem lat obszar ten poszerzył się o państwa Azji Centralnej i Kaukazu Południowego, a następnie Bałkany i kraje Europy Środkowej. Ogromną satysfakcję i radość sprawiały mu podróże badawcze po Kazachstanie, Gruzji czy Azerbejdżanie.
Dzięki wyjątkowej osobowości Marka atmosfera panująca w Ośrodku była niezwykle serdeczna. Był wspaniałym nauczycielem. O rzeczach tak wielkich jak patriotyzm, racja stanu, służba Ojczyźnie mówił w sposób naturalny i szczery. Rozmówcy Marka często w niezauważalny dla siebie sposób przejmowali Jego wartości. W swoich pogawędkach nie stronił od mądrych i ciepłych anegdot. A to najbardziej przemawiało do ludzi, zyskiwał ich zaufanie i szacunek. Jego bezpretensjonalny sposób bycia oraz nietuzinkowe poczucie humoru były w stanie przełamać lody w rozmowach z mężami stanu.
Fakt nadania Ośrodkowi imienia Marka Karpia dowodzi niezbicie, że polskie elity polityczne doceniły osobiste zaangażowanie Marka i całokształt działalności OSW, które położyły podwaliny polskiej polityki wschodniej.
Wielką miłością i pasją Marka oprócz OSW był dworek w Ludwinowie na Polesiu, który zbudował od podstaw. Czas dzielił między obowiązkami w OSW a pracami w swoim ukochanym gospodarstwie, które prowadził wraz ze swoją żoną Anną. Dworek w Ludwinowie był miejscem spotkań Marka z przyjaciółmi. Do Jego gości należeli także znani i wybitni politycy oraz przedstawiciele świata kultury, zarówno z kraju, jak i zagranicy. Oficjalne kontakty Marka często przeradzały się w trwałe przyjaźnie. Oprowadzając swoich gości po Ludwinowie podkreślał swoje przywiązanie do korzeni i tradycji narodowych.
"Do mojego skrawka ziemi dobrnąłem więc późno. Odnalazłem go na części Wielkiego Księstwa Litewskiego (...). Pod względem geograficznym to północno-zachodni skrawek Polesia. Teren płaski, porośnięty olchami, wilgotny, nasączony wodą jak gąbka. To ziemia, gdzie żyje wiele bocianów, jeszcze więcej żab, gdzie wszystko jest banalne, ale - wedle mnie - piękne i słodkie. To jest krajobraz ziemi obiecanej, z której moi przodkowie wyszli i do której udało mi się wrócić" (Wprost, 27.06.1999 r.).

Marek Karp

Nagroda im. Jerzego Giedroycia
W 2004 roku Marek Karp i Ośrodek Studiów Wschodnich
zostali uhonorowani nagrodą im. Jerzego Giedroycia
Z uzasadnienia Kapituły Nagrody:
"za wieloletnie twórcze realizowanie myśli politycznej Jerzego Giedroycia. Zwłaszcza za budowanie mostów między Polską i jej wschodnimi sąsiadami i tworzenie klimatu dla lepszego poznania i wzajemnego porozumienia."